Miłość do grzeszników.
Cechą ludzi doskonałych jest bowiem to, że u grzeszników nienawidzą jedynie ich grzechów, a miłują samych ludzi. Kiedy natomiast karzą, nie czynią tego kierując się goryczą surowości, ale umiarkowaniem sprawiedliwości, żeby odpuszczenie grzechu nie stało się dla grzesznika szkodliwsze od wymierzenia samej kary.
przeciw adimantowi 17,5
modlitwa
Panie, jeśli zostanie wzniecone przeciwko mnie prześladowanie tego świata, serce moje nie ulęknie się, bo w Tobie pokładam moją nadzieję.
objaśnienia psalmów, ps 26(1),3
Ale w jaki sposób zmniejsza się lub zanika przyszłość, której jeszcze nie ma, albo w jaki sposób rośnie przeszłość, której już nie ma? Chyba tylko dlatego jest to możliwe, że trzy rzeczy funkcjonują w umyśle, który to sprawia: umysł oczekuje, jest świadomy i pamięta, aby to, czego oczekuje, przeszło przez to, czego jest świadomy, do tego, co będzie pamiętał. Kto może zaprzeczyć, że przyszłości jeszcze nie ma? A jednak w umyśle trwa wciąż oczekiwanie przyszłości. Kto zaprzeczy, że przeszłości już nie ma? A jednak w umyśle tkwi pamięć minionych wydarzeń. A kto zaprzeczy, że teraźniejszość nie ma żadnej rozciągłości w czasie, ponieważ mija w jednym momencie? Trwa jednak świadomość, przez którą to, co ma nadejść, przechodzi do niebytu. Czas przyszły nie jest długi, gdyż go nie ma, ale długim czasem przyszłym jest długie oczekiwanie przyszłości.
Podobnie czas przeszły nie jest długi, gdyż go nie ma, ale długim czasem przeszłym jest długa pamięć przeszłości.
Mam zamiar wyrecytować hymn, który znam. Zanim zacznę, moje oczekiwanie rozszerza się na cały hymn. Ale gdy rozpocznę, wtedy tyle, ile z tego oczekiwania przekażę do przeszłości, tyle pozostanie w mojej pamięci. Całe moje działanie rozciąga się w dwóch kierunkach: pamięci – ze względu na to, co powiedziałem, i oczekiwania – ze względu na to, co mam zamiar wyrecytować. Teraźniejsza jest jednak moja świadomość, przez którą przechodzi przyszłość, aby stać się przeszłością. Im dłużej trwa spełnianie się tego, tym bardziej skraca się moje oczekiwanie, a przedłuża się moja pamięć, aż wreszcie oczekiwanie dobiegnie kresu, gdy ta cała akcja już jako skończona przejdzie do pamięci. To, co znajduje się w całym hymnie, znajduje się także w jego poszczególnych częściach i w każdej jego sylabie, a także w dłuższej czynności, której cząstką jest ten hymn. Wreszcie jest to obecne w całym życiu ludzkim, którego częściami są wszelkie działania człowieka, tak samo jak w całej epoce „synów człowieczych” [Ps 30, 20], której częściami są wszystkie ludzkie żywoty.
29. Ale „Twoje miłosierdzie jest lepsze niż życie” [Ps 62, 4], ponieważ moje własne życie jest rozpraszaniem się. Lecz w Panu moim, Synu Człowieczym, Pośredniku między Tobą jednym a nami wieloma, rozproszonymi przez wiele rzeczy w wielu różnych kierunkach, „Twoja prawica wspomogła mnie” [Ps 17, 36] tak, że przez Niego „mogłem uchwycić się tego, w co zostałem uchwycony” [Flp 3, 12–14]. Zostawiwszy za sobą dawne dni, skupiam się, idąc za Tobą jednym. Zapominam o przeszłości i nie rozpraszając się na to, co będzie, i na to, co ma przeminąć, dążę do tego, co jest przede mną, z uporem zmierzam we właściwym kierunku, chcąc zdobyć palmę powołania do wyższego życia. Będę tam „słyszał głos chwały” [Ps 25, 7] i „będę się zachwycał Twoją rozkoszą” [Ps 26, 4], która ani nie nadchodzi, ani nie przemija. Teraz zaś płyną „lata moje wśród jęków” [Ps 30, 11], a Ty, Pocieszycielu mój, Panie, Ojcze mój, jesteś wieczny. Ale ja rozproszyłem się w moich czasach, których porządku nie znam,
a wnętrze mojej duszy rozdzierają różne burzliwe przemiany, dopóki oczyszczony ogniem Twojej miłości i lśniący nie złączę się z Tobą.